wtorek, 11 lutego 2014

Kolejny mało dietetyczny przepis ... :)

Cześć :) ;* 

Obiecałam Wam dzisiaj jakiś nowy przepis, ale niestety :( 
Dzisiaj mam rozpisaną dietę z grejfrutem, także nic ciekawego nie gotowałam :)

Śniadanie : 1 ciemna bułeczka z serkiem twarogowym chudym ze szczypiorkiem i ogórkiem. 
Drugie śniadanie :  sok jednodniowy grejfrutowy
Obiad : 150 g chudej ryby w przyprawach przyrządzonej na patelni bez tłuszczu + surówka z kiszonej kapusty, marchewki i cebulki + kubek zielonej herbaty :) 
Podwieczorek : 1 grejpfrut + kawa :) 
Kolacja : jajecznika z brokułem i szyneczką drobiowa :) 

To mam dzisiaj do zjedzenia według mojej dzisiejszej diety :)  
Jutro postaram się zrobić kilka zdjęć obiadu i dodać nowy przepis :) 
Planuję zrobić szaszłyki z sosem koperkowo - czosnkowym :) 

Nie mam dla Was wprawdzie dietetycznego przepisu, ale postanowiłam Wam dodać przepis który niebawem może przydać się Wam do przygotowania pączków dla swoich rodzin :) 
- ja niestety w tłusty czwartek jedynie co bedę mogła zrobić to powąchać poczusia! :) 
W niedziele próbowałam robić pączki z ziemniaków :) 
- na podstawie opinii osób które jadły okazało się, ze są na prawdę dobre :) 

Przepis : 

- 1 kg ugotowanych ziemniaków
- 1 kg mąki
- 4 jaja
- 0,5 szklanki cukru 
* jajka z cukrem ucieramy
- 4 łyżki oleju
- 0,5 kostki margaryny - rozpuścić
- 1 cukier waniliowy
- 10 dkg drożdży - utrzeć na tarce 
- 1 kieliszek wódki

Wszystko mieszamy i wyrabiamy delikatnie :) Pozostawiamy na około 1 godzinę by ciasto wyrosło :) 
Następnie porcjujemy cisto i kształtujemy je w pączki - wielkość zależy od Was :) 
Przygotowane kulki smażymy na głębokim oleju do momentu zrumienienia ;) 
Gdy pączki wystygną możemy nadziać je ulubioną marmoladą :) 
i posypać cukrem pudrem :) 


Mam nadzieje, ze komuś się przyda :) 

Uciekam poleżeć, bo strasznie boli mnie brzuszek z wiadomych powodów :( 
Do jutra! <3 





1 komentarz:

  1. mmm.. ale mi zrobiłaś smaka na te początki :D dobrze, że mam silną wolę ;) Przepis z ziemniaków mało spotykany, ale kradne,żeby dożywiać mojego Miśka jak bede już żona ;)
    Twoje menu bardzo mi się podoba ;* i łącze się z Tobą w cierpieniu Mała :* <3

    OdpowiedzUsuń