poniedziałek, 10 lutego 2014

10 dzień lutego ... :)

Witam :) 
Jak w każdy weekend nic nowego się nie pojawiło, ze względu na brak czasu :) 
Dzisiaj mam dobry dzień, w prawdzie obudziłam się rano z bólem głowy,a le przeszło :) 
Pogoda za oknem jest słoneczna i piękna :) 
Może to też tak wpływa na mój humor :) 
No ale nie tylko pogoda jest wyznacznikiem mojego dzisiejszego samopoczucie i humoru :) 
Miałam kolejną wizytę u mojego dietetyka :) 
I mam kolejne rezultaty :) 
Kolejny tydzień i -1 KG :) 
Dzięki Wam się nadal nie poddaję i pomimo chwil zwątpienie zawsze się podnosiłam i walczyłam dalej :) 
Zapytałam go również dzisiaj o jakieś pomysły na obiad, kolacje i dostałam 3 tygodniowe przykładowe jadłospisy, także na moim pojawią się nowe przepisy na obiadki które mam nadzieje, którejś z Was się przydadzą :) 

Chciałam Wam dzisiaj napisać o działaniu SUPERSKONCENTORWANEGO SERUM MODELUJĄCEGO DO BIUSTU :) 
Już kiedyś Wam o nim pisałam :) - po trzech tygodniach stosowania postanowiłam napisać Wam czy zauważyłam jakieś zmiany :) 

Od producenta: 
Dzięki unikatowej technologii opartej na VOLUFILINE serum błyskawicznie wypełnia, rzeźbi i podnosi biust. Już po pierwszym zastosowaniu tworzy mikrosiateczkę liftingującą na kształt niewidzialnego biustonosza, zapewniając szybki efekt '' push-up'' . Serum skutecznie zwalcza objawy opadania, utraty jędrności i elastyczności biust. Powiększa piersi nadając im piękny i okrągły kształt. Produkt nie ingeruję w gospodarkę hormonalną, może być stosowany w czasie całego cyklu menstruacyjnego i w czasie menopauzy, jest bezpieczny dla gruczołów sutkowych. Serum jest polecane dla kobiet które chcą przywrócić młodzieńczą jędrność i sprężystość piersi - szczególnie po okresie karmienia :)

Moja opinia:
U mnie na pewno nie było efektów po pierwszym zastosowaniu. W drugim tygodniu zauważyłam, ze piersi rzeczywiście są pełniejsze i jędrniejsze :) 
Skóra na nich stała się bardziej elastyczna i mięciutka :) 
Myślę, że będę go stosowała przez cały okres swojej diety by uniknąć efektu zwiotczenia ... :) 
Polecam serdecznie! - jak dla mnie warto go wypróbować :) 


Tymczasem uciekam zrobić sobie kawę i będę oglądała rozmowy w toku :) 
Mam nadzieje, że już jutro pojawi się pierwszy nowy przepis :) 

Do jutra! <3 

piątek, 7 lutego 2014

7 lutego .. :)

Witam ;*

Przepraszam Was, że wczoraj nic nie napisałam, ale mam strasznego lenia! :) 
Dzisiaj postanowiłam, że ten dzień będzie moim dniem! ;)

Dzień zaczęłam z bardzo dobrym humorem :) 
Obudziłam się wypoczęta i wyspana :) 
Zrobiłam sobie śniadanie, następnie kawę i nałożyłam na twarz maseczkę nawilżającą :) 
Następnie poszłam się się wykąpać i usiadłam do ułożenia przepisów kulinarnych mojej babci, bo mnie o to prosiła :) 
W między czasie zrobiłam sobie obiadek :) 
Dzisiaj z moim menu była potrawka z kurczaka z razowym makaronem :) 



O to przepis na powyższy makaron : 

Składniki : 
- garstka makaronu razowego 
- jedna czerwona papryka
- cebula
- pierś z kurczaka
- 3 łyżki przecieru pomidorowego 
- 2 ząbki czosnku

Wykonanie :
 Makaron gotujemy :) , na patelnie wlewamy około 2 łyżki oliwy z oliwek, rozgrzewamy. Pierś z kurczaka myjemy i kroimy w kosteczki, wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Paprykę kroimy w paseczki, czosnek drobno siekamy a cebulę kroimy w krążki i dorzucamy do naszego kurczaka :) 
Wszystko przyprawiamy ulubionymi przyprawami - ja dodałam troszeczkę ziół prowansalskich, przyprawę do kurczaka z knorra, jarzynki i pieprzu :)
Gdy makaron się ugotuje, odcedzamy go. Gdy warzywka wraz z kurczaczkiem są już podsmażone dorzucamy do nich ugotowany makaron i mieszamy :) 
Dodajemy pastę pomidorową i chwileczkę jeszcze ''podsmażamy'' na patelni :)
Tak przygotowane danie wykładamy na talerz i ze smakiem jemy :) 

Mam nadzieje, że przepis którejś z Was się przyda! :*
Życzę Wam smacznego! :*

A tymczasem uciekam malować mojej siostrze paznokcie, efektami mojej pracy podzielę się z Wami w następnym poście! :) 

A jakie Wy macie pomysły na dietetyczny posiłek? :) 
Czekam na Wasz propozycje w komentarzach :)   


środa, 5 lutego 2014

Chwila słabości ..

Cześć :) 

Obiecałam, ze dodam przepis na zupę krem z pomidorów wraz ze zdjęciami ale niestety gdzieś zapodziałam sobie kartę pamięci do aparatu :< 
Tym sposobem napisze Wam jedynie przepis :* 

Zupa krem z pomidorów :) 
Przepis : 
- kostka warzywna 
- 3 średnie pomidorki
- 2 łyżki stołowe koncentratu pomidorowego
- zioła + przyprawy ( majeranek, pieprz, sól bądź maggi )
- 3 ząbki czosnku 

Wykonanie : W 1,5 litra wody gotujemy wywar z kostki warzywnej, pomidorki parzymy i ściągami z nich skórkę, kroimy w większe kostki i wrzucamy do garnka z wywarem gdy kostka się całkowicie rozpuści :) 
Pomidorki chwilę pogotować wraz z wywarem, a następnie dodać koncentrat i czosnek przeciśnięty przez praskę :) 
Wszystko zmiksować blenderem na jednolity krem :) 
Doprawić do smaku, solą, pieprzem, majerankiem :)

Może któraś skorzysta z mojego przepisu :) 
Ja bardzo lubię tę zupę :) 
W wersji mniej dietetycznej można dodać er mozzarella :) 
Przed nalaniem gorącego kremu, na talerz dajemy pokrojony w kostki krem mozzarella :) 
Świetne połączenie i serdecznie polecam! :* 
SMACZNEGO :)

Wczoraj miałam chwilę zwątpienia w całą tą dietę :( 
Miałam wrażenie, ze pomimo 3 miesięcy odchudzania, nie mam żadnych tego efektów, ani nie :) 
Dlatego postanowiłam sobie zrobić zdjęcie w spodniach które nosiłam koniec października/początek listopada.
I wtedy zobaczyłam, że efekt diety jednak jest! :)


Dla mnie jest to mega motywujące :) 
Podjęłam wyzwanie i w poniedziałek rozpoczęłam 2 tygodniowy trening z Mel-B :) 
i jak na razie daję radę, choć mam megaaaa zakwasy :) 
I jeszcze jeden motywujący obrazeczek :) 


A tym czasem uciekam na ćwiczenia a następnie na drugie śniadanie :) 
Postaram się jutro coś dodać :* 
Buziaki! :*

poniedziałek, 3 lutego 2014

WALENTYNKI !

Cześć :) 

We wczorajszym poście wspominałam że dzisiaj dodam jakiś dietetyczny przepis, jednak plany mi się zmieniły :) 

Jutro będę robiła jedno z dietetycznych dań dla siebie na obiad także jutro dodam Wam przepis + zdjecia :) 


Dzisiaj chciałam trochę o święcie zakochanych :) 

Obchodzicie ? ;> 
Ja w sumie nie bardzo jestem za tym świętem, ale mój ukochany owszem :) 
Tak więc, nie żeby jakoś specjalnie, ale delikatnie obchodzimy walentynki :) 

Kolejnym moim pytaniem jest to : 
- jakie macie pomysły na prezenty dla ukochanej osoby ? ;> 

Ja dzisiaj zrobiłam ciasteczka walentynkowe,  tzn. próbowałam je zrobić :) 
Powiem , że z efektu końcowego jestem zadowolona :)



Podaje przepis: 
-240 g mąki
-140 g margaryny (ja dałam Kasię)
-60 g cukru
-2 jajka
- powidła - jeżeli ktoś ma ochotę :)

Wykonanie: Mąkę przesiać na stolnicę, posiekać z zimną margaryną. Dodać cukier, wymieszać i zrobić kopczyk a w nim dołeczek. Wbić żółtka. Zagarnąć nożem. Gdy zrobią się kluski, zrobić ciasto. wyrabiamy do momentu aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Uformować kulę z ciasta i włożyć do lodówki na 15-20 minut. 

Po tym czasie rozwałkować na stolnicy, podsypując mąką. 
Następnie wykrawamy ciasteczka w dowolnym kształcie :) 

Przed wsadzeniem do pieca, posmarować lekko roztrzepanym białkiem i posypać cukiereczkami :) 
- ja tego nie robiłam, bo postanowiłam posmarować je czerwonym lukrem :)
Lukier także zrobiłam sama :) 
-pieczemy na złoty kolor w 180 stopniach :) 
Jeżeli ktoś chce, może przełożyć powidłami :)

Przepis: 
-2 białka
-1,5 szklanki cukru pudru

Białka dajemy do miski, i delikatnie je miksujemy ( dosłownie 30 sekund ). Następnie dodajemy cukier puder i ucieramy lukier :) 
Jaki poznać, ze lukier jest gotowy ? - gdy spróbujemy nie powinno się wyczuwać kryształków cukru :)

Serdecznie polecam :) 

Ja na walentynki planuje zrobić troszeczkę inne ciasteczka, ale to zobaczę jak się ułoży :) 

Tym czasem, czekam na Wasze propozycję na prezenty dla kogoś kochanego :) 
Idę poćwiczyć i spać :) 
Do jutra! :*





niedziela, 2 lutego 2014

I mamy luty .. :)

Cześć wszystkim :) 

I już mamy 2 luty ! :) - jak ten czas szybko leci :) 
Niedawno pamiętam jak przygotowywałam się do sylwestra, jak zaczynałam sesje, a tu już kolejny miesiąc :) 
Jak zazwyczaj w weekend rzadko dodaje tutaj posty :) ze względu po prostu na brak czasu :) 

Dzisiaj pomimo mojej diety chciałam Wam przekazać przepis na pyszny tort ze szpinaku z bitą śmietaną :) 
Wykonywałam go na imieniny :) - SERDECZNIE POLECAM !!


Przepis :
Składniki na ciasto:
-450g mrożonego szpinaku
-250g cukru
-3 duże jajka
-1 szklanka oleju
-1 szklanka mąki pszennej 
-1 szklanka mąki krupczatki 
-3 łyżki proszku do pieczenia
Masa:
-300g śmietanki 36%
-2 opakowania ''śmietan-fix''
-2 łyżki cukru pudru
Dodatkowo:
-granat

Wykonanie :
Szpinak rozmrozić i odsączyć z nadmiaru wody. Do miski wbić jajka, dodać cukier i miksować na wysokich obrotach do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Powoli wlać olej, nie przerywając miksowania. Następnie wsypać przesiane oba rodzaje maki z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać szpinak i delikatnie połączyć z resztą. 
Gotowe ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 25 cm, wyścielanej papierem do pieczenia. 
Pieczemy w 180 stopniach przez 1 godzinę bądź do tzw. ''suchego patyczka''. Studzimy.
Śmietankę ubić na sztywno, a pod koniec ubijania dodać śmietan-fix i cukier puder. 
Z ciasta odciąć wierzch i rozkruszyć go.
Na wypiek wyłożyć śmietanę, posypać obficie okruszkami i lekko docisnąć dłonią aby nie odpadły.
Całość posypać pestkami granatu. :)

SMACZNEGO :)


Na prawdę serdecznie polecam :) 
Ciasto podobno jest znakomite - niestety nie mogłam spróbować ze względu na dietę :) 

Jutro postaram się dodać jakiś nowy, dietetyczny przepis :) 
A tym czasem uciekam na ćwiczenia, później kąpiel i spać :) 

Do jutra! <3

środa, 29 stycznia 2014

Szpinak .. ;)

Cześć ;) 
Jak obiecywałam w poprzednim poście - dzisiaj dodam Wam przepis na makaron ze szpinakiem, który sama spożywam w czasie diety :) 

Zanim przepis kilka słów i tym o to warzywie :) 

Szpinak - to wyjątkowo cenne warzywo liściaste - bogate w witaminy i składniki mineralne. Zawiera potas, foliany, żelazo, a także witaminy C, E, K, betakaroten i witaminy z grupy B. Zasobny jest w antyoksydanty - luteinę, neoksantynę oraz kwercetynę. Ze względu na duże ilości potasu, śmiało można polecić go osobom z nadciśnieniem. Szpinak jest również doskonały dla osób zmagających się z anemią, ponieważ zawiera żelazo, niezastąpione w produkcji czerwonych krwinek. Cenny jest również dla kobiet ciężarnych ze względu na zawarty w nim kwas foliowy, niezbędny w zapobieganiu wadom układu nerwowego płodu. Dodatkowo betakaroten i inne przeciwutleniacze biorą czynny udział w profilaktyce przeciwnowotworowej oraz przeciwmiażdżycowej, natomiast witaminy z grupy B, w które szpinak jest bogaty, skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi. 

Czas na przepis : 
- makaron razowy - ja daję garść i troszeczkę ( każdy musi zdecydować indywidualnie ile zje )
- 100 g piersi z kurczaka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
-3 ząbki czosnku
-szpinak ( ja używam mrożonego, rozdrobnionego z firmy HORTEX - uważam ze jest najlepszy ) 
- 2 łyżeczki oliwy z oliwek. 

Wykonanie : 
Makaron gotujemy i odcedzamy :) 
Na patelnie dajemy olej i trochę go podgrzewamy, podsmażamy pierś z kurczaka pokrojoną w kostki. Gdy kurczak się delikatnie zarumieni dodajemy rozmrożony i odciśnięty szpinak i chwilę podsmażamy, dodajemy czosnek, szczyptę soli oraz pieprzu ( próbujemy, jeżeli nie zbyt nam smakuje możemy dodać więcej czosnku )
Gdy szpinak jest doprawiony do smaku, dodajemy do niego 2 łyżki jogurtu naturalnego :) i chwileczkę jeszcze podsmażamy na mały ogniu :) 

Na talerz wykładamy makaron i na niego nakładamy przygotowany szpinak :) 
-SMACZNEGO! ;) 

Moje gotowe danie wygląda tak : 


Dlaczego warto jeść szpinak : 

pomaga w zwiększaniu masy mięśniowej
- reguluje odkładanie tłuszczu w organizmie,
zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych, zwłaszcza raka płuc 
- pomaga w chronicznych schorzeniach trzustki
- pomaga w leczeniu zaparć i nadciśnienia,
- zdaniem amerykańskich naukowców może przywracać wzrok, ale bez możliwości postrzegania barwy,
- surowy pomaga chorym na anemię,
- liście szpinaku gotowane w oleju stosuje się jako okład przy opryszczkach, liszajach, trudno gojących się ranach i łuszczycy.

Miłego czytania, a ja uciekam przed telewizor z kubkiem kawy :) 
miłego po południa! <3

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Weekend .. :)

Witam wszystkich :) 

Troszeczkę zaniedbałam bloga przez weekend, ale wszystko ma swoje wytłumaczenie :) 

Weekend jak najbardziej na + :) 
Mój mężczyzna się postarał :) 
Najpierw zabrał mnie na mecz siatkówki, później do kina! :) 

'' Wkręceni'' 
Moja opinia na temat filmu : jednym słowem gdybym miała go opisać, powiedziałabym FANTASTYCZNY :) 
Strasznie mi się podobał, uśmiałam się jak nie wiem :) , świetna obsada, na prawdę udany polski film :) 
Kto z Was jeszcze nie był - na prawdę z całego serca polecam! - póki jeszcze jest czas! :) 


Dzisiaj odniosłam kolejny sukces w mojej diecie, a mianowicie - 1,2 kg w ciągu jednego tygodnia! ;)) 
Miałam moment zwątpienia, ale dzięki motywacji mojej Agusi, znowu dostałam powera, zaczynam od dzisiaj ćwiczyć, prowadzić dzienniczek diety :) 

Aguś, serdecznie dziękuję Ci za wszystko : za te nasze całodzienne rozmowy, za wsparcie w trudnych sytuacjach, za motywacje w dążeniu do celu, za to ze jesteś, za to, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, najprościej - ZA WSZYSTKO! <3 

A o to mój dzisiejszy obiadek : 


Sałatka z razowego makaronu, garstki mieszanki sałat, podpiekanego kurczaka na patelni bez tłuszczu + sos koperkowy na bazie serka wiejskiego! ;)) 
- jak widać , dieta wcale nie musi być nudna! ;)) 

Jutro dodam Wam, przepis na pyszny, dietetyczny makaron ze szpinakiem oraz właściwości tego warzywka! ;) - ponieważ często spotykam się ze stwierdzeniem - '' za dużo szpinaku szkodzi '' - okazuję się ze nie do końca tak jest ;) 

A tym czasem uciekam na ćwiczenia z MEL B ;) 
- trzymajcie się ciepło w te mroźne i okropne dni! <3 

- do następnego! ;*