Cześć ;)
Wczoraj notki nie było, ale dzisiaj jestem i nadrabiam :)
Jak podejrzewam u każdego, u mnie także spadł śnieg, jest zimno, wietrznie i strasznie ślisko :(
Ja uwielbiam zimę, ale tylko ze względu na piękne widoki za oknem. Jestem strasznym zmarzluchem i jak pomyślę, że za oknem jest minusowa temperatura, to od razu nie chce mi się wychodzić z domu :)
Wczoraj jedynie wyrwałam się na trochę z domu, pojechałam do sklepu i spotkałam się z moim ukochanym ;) ;*
Na zakupach kupiłam sobie powyższe Serum modelujące do biustu :) - pomyślałam , że podczas diety nie zaszkodzi, a może i nawet trochę pomoże ;)
- Czy któraś z Was używała tego serum ? , polecacie ? :)
Nie wiem czy też tak macie, ale ja będąc na diecie mam straszne zachcianki i strasznie szybko wszystkim się nudzę ;)
Jak każda z nas wie, najlepsza jest szyneczka drobiowa - mnie po 3 miesiącach odchudzania i jedzenia jej codziennie na śniadanie, najzwyczajniej się już przejadła ;)
Pytałam dietetyka, np. o pasztety drobiowe które są dostępne w każdym sklepie ;) - powiedziano mi, ze wszystkie pasztety w puszeczkach pomimo , ze jest na nich napisane że są drobiowe mają nie więcej niż 10 % zawartości drobiu i poleciła mi, abym sama zrobiła sobie domowy dietetyczny drobiowy pasztet ;)
Spróbowałam i powiem, że jest bardzo smaczny i serdecznie Was zachęcam do zrobienia sobie takiego ;)
Przepis :
- 0,5 kg mięsa drobiowego bez kości i skór
-250 g wątróbki drobiowej
-mały seler ( bądź połowę większego )
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- 3 jajka
Przygotowanie :
mięso drobiowe wkładamy do garnka, zalewamy wodą, dodajemy warzywa (marchew, pietruszkę oraz seler) i gotujemy wywar (tak jak rosół). Gotujemy do momentu, aż mięso z kurczaka bądź indyka będzie miękkie. Na gotującą wodę wrzucamy 250 g wątróbki drobiowej i gotujemy 5 minut ;)
Całe mięsko, dwa razy mielimy przez maszynkę do mięsa o małych oczkach :)
Wywar który otrzymaliśmy w ugotowanego mięsa zostawiamy i dolewamy szklankę do masy, by pasztet nie był zbyt suchy ;)
Oddzielamy białka od żółtek, to przemielonego mięsa dodajemy żółtka i masę wyrabiamy, tak by mięso połączyło się z jajkiem. Białka ubijamy na sztywno pianę i dodajemy do wyrobionego mięsa. Delikatnie mieszamy :)
Wszystko przyprawiamy do smaku, solą, pieprzem i odrobiną gałki muszkatołowej ;)
Wszystko przyprawiamy do smaku, solą, pieprzem i odrobiną gałki muszkatołowej ;)
Tak przygotowaną masę wykładamy do blachy i pieczemy w 180-200 stopniach przez 1 godzinę do 1 godziny i 15 minut :)
Serdecznie Wam polecam ten przepis, pasztet jak dla mnie wychodzi pyszny ;)
Tym czasem ja uciekam pod kołdrę z kubkiem gorącej zielonej herbaty z płatkami jaśminu :)
oraz z czasopismami które dzisiaj sobie kupiłam ;)
Miłego dnia życzę Wam wszystkim! <3
wielokrotnie miałam to serum do biustu i nadal będę kupować :)
OdpowiedzUsuńmusisz kochana zdać relację po tygodniu jak to serum to też zakupię :D ... Pasztecik na bank skuszę się zrobić ;)
OdpowiedzUsuńWidoki są fajne ale i tak nie lubię zimy ;(
Twoja A ;*
Nie wierzę w to serum modelujące, ale oczywiście jeżeli się spisze to daj znać ;)
OdpowiedzUsuń